Nie jesteś zalogowany. [Logowanie] [Rejestracja]
Co się dzieje w tej Stajni Augiasza...? Co się dzieje?
Umiłowani Siostry i Bracia!
Poznacie PRAWDĘ a ona Was wyzwoli….
Afera homoseksualna na Watykanie.
W katolickich Włoszech najstarsi ludzie nie pamiętają, aby jakaś książka narobiła więcej wrzawy niż „Przeminęło z wiatrem w Watykanie" – czyli „Via col Vento in Vaticano". Autorem tego demaskatorskiego dzieła ujawniającego współczesne, ciemne sprawki papiestwa jest... – o świętobliwa zgrozo - duchowny – ksiądz prałat Luigi Marinelli.
Wielebny Marinelli, po wielu latach pracy w Kongregacji do spraw Kościołów Wschodnich, przebywa na zasłużonej emeryturze i ma dużo wolnego czasu. Napisał więc książkę odsłaniającą kulisy tej watykańskiej Stajni Augiasza, za którą został pozwany przez papieski sąd w Palazzo delia Cancelleria. Nie stawił się. Grozi mu też ekskomunika, ale Marinelli za bardzo się tym nie przejmuje, bo książka sprzedaje się jak świeże bułeczki.
Tymczasem Włochy są poruszone, a Watykan wściekły. Co się stało?
Ksiądz Krystian Piotrowicz, recenzent książki, pisze: „Najstarsi ludzie nie pamiętają, by jakaś książka zrobiła w katolickiej Italii więcej wrzawy niż ta licząca zaledwie 288 stron praca, napisana przez prawdziwego eksperta kuchennych schodów Stolicy Apostolskiej. „Przeminęto z wiatrem w Watykanie” to zbiór epizodów, w których nazwiska bohaterów zmienione są tak zgrabnie, że każdy domyślić się może, kim jest prawdziwy bohater. Tematem opowieści jest zaś seks, pieniądze i walka o władzę. Dowiadujemy się pikantnych szczegółów o świątobliwych zakonnicach i ich kochankach, prałatach gejach i ponurych rzezimieszkach w purpurze. Można oczywiście powiedzieć — nic nowego pod słońcem - i wzruszyć ramionami. Gdyby nie to, że wszystkie opisywane postacie to ludzie piastujący w dalszym ciągu swe wysokie funkcje w hierarchii Kościoła...".
Autor recenzji bardzo zmyślnie zauważa, że temat książki łączy się z watykańską wizytacją wszystkich 229 amerykańskich seminariów duchownych i domów formacyjnych księży. „Instrumentum laboris" - robocza instrukcja dla inspektorów, wydana przez Kongregację Wychowania Katolickiego, nakazuje im szukać w seminariach dowodów na istniejący w nich homoseksualizm (według watykańskiej terminologii - „nieuporządkowane zachowania seksualne"). To przecież prawda - stwierdza autor - że Watykan postanowił obarczyć gejów winą za kryzys pedofilski w Kościele rzymskokatolickim w USA. Jest to oczywiście idiotyczna i kłamliwa zasłona dymna, bowiem absolutnie nie ma naukowych dowodów na związek homoseksualizmu ze skłonnościami pedofilskimi. Gejom wyznaczono rolę kozła ofiarnego w tej sprawie. Niestety, ta 13-stronicowa instrukcja nic nie mówi o gejach w Watykanie. Czyżby ich tam nie było? Wielebny Marinelli udowadnia, że są, nawet na najwyższych szczeblach hierarchii, a tym samym walka z homoseksualizmem, uważanie go za grzech śmiertelny czy występek przeciw naturze to kolejne przejawy obłudy, maskarady i kłamstw Kościoła. Jaki z tego wniosek? A potłuc te wszystkie oszustwa Kościoła rzymskiego o kant konfesjonału i jak najszybciej wydać w naszym kraju
„Przeminęło z wiatrem w Watykanie". 
Offline
Dosyć kontrowersyjny post, trochę prowokacyjny. Licze mimo wszystko na grzeczne rozmowy.
Offline
violka1 napisał:
Dosyć kontrowersyjny post, trochę prowokacyjny. Licze mimo wszystko na grzeczne rozmowy.
A co to znaczy grzeczne?
To że się pedalstwo pleni na Watykanie to od wieków tajemnica poliszynela - tyle że dotychczas nikt nie odważał się opisać brudy tej Stajni Augiasza w ogóle, a już ktoś z kręgów konsekrowanych - w szczególności. Inny śledczy też konsekrowany.
Kościół wyhodował go sobie na własnej usakralnionej piersi. Nazywa się Patrick Wali i jest byłym benedyktynem. Obecnie tropi duchownych, którzy są ukrywani przez swoich kościelnych przełożonych po skandalu seksualnym związanym z molestowaniem małoletnich.
Kiedy już takiego odnajdzie, wręcza mu pisemne oświadczenie ofiary złożone pod przysięgą, a określające udział wielebnego w przestępstwie. Dokument może być później wykorzystany w sądzie. Sam Wali przez lata był w Kościele tzw. strażakiem. Jego rola polegała na gaszeniu pożarów, czyli przejmowaniu - na polecenie biskupa lub generała zakonu - obowiązków duchownych molestantów i dbanie o to, by sprawa nigdy nie ujrzała światła dziennego.
Benedyktyna przerzucano z parafii do parafii. W 1998 r. opuścił stan duchowny i zajął się ekspertyzami w kwestii nadużyć seksualnych popełnianych przez księży. Wraz z innym byłym benedyktynem i prawnikiem kanonicznym opublikował niedawno książkę pt. „Seks, księża i tajne instrukcje. Seksualne wykorzystywanie w dokumentach Kościoła katolickiego na przestrzeni 2 tysięcy lat", informującą, że afery seksualne duchownych są tak stare jak stary jest Kościół i od wieków przez niego tuszowane.
--
Na synodzie odbytym w roku 753 w Metzu w wydanej bulli postanowiono:
„Jeśli duchowni uprawiają porubstwo z zakonnicami, matkami (!), siostrami, braćmi itd., to posiadających wyższe święcenia trzeba pozbawić ich stanowisk, a kapłanów z niższymi święceniami chłostać”.
Spytajcie swojego proboszcza czy ten akt jeszcze obowiązuje?
Offline
Od siebie masz coś do powiedzenia? Wyuczonyś jak Świadek Jehowy, choć dla nich można mieć większy szacunek niż dla Ciebie.
Offline
Dokładnie.. Widać,że nowy uzytkownik.. Ktoś Cię tutaj nasłał na to forum i tak
na księży jedziesz w jakimś interesie? Bo w niektórych momentach to już
lekkie przegięcie jest..
Offline
Misia_swojego_misia napisał:
Dokładnie.. Widać,że nowy uzytkownik.. Ktoś Cię tutaj nasłał na to forum i tak
na księży jedziesz w jakimś interesie? Bo w niektórych momentach to już
lekkie przegięcie jest..
W których momentach księżą przeginają?
Offline
Mówię o tym,że Ty w tych swoich przekonaniach i postach czasem przeginasz tu na forum
Offline
Przecież On jak narazie nic od siebie nie napisał, ot posłuszny idiota.
Offline
GTW napisał:
Przecież On jak narazie nic od siebie nie napisał, ot posłuszny idiota.
idiotą to jest tylko dlatego że tępym świętojebliwym kaszubom tłumaczy jak można być ateistą.
Offline
Odwiedź Święte Miejsca
Przybądź, aby odkryć korzenie wiary chrześcijańskiej
www.holyland-pilgrimage.org/pl
Wielebni Apologeci!
Kto powiedział, że jakaś tam żydowska mitologia i prawidła ich boga Jahwe mają być wyznacznikiem naszej/mojej/Twojej moralności?
Może trzeba sięgnąć raczej do bliższej nam euro-mitologii Słowian, Greków, Rzymian lub Skandynawów? Jestem z całym uznaniem dla potomków Abrahama - Żydów. Jest to naród dzielny i w pełni zasługuje na niepodległe, własne państwo. Ale tak, jak niesamowitym nonsensem byłoby nawracanie kiedykolwiek Żydów na wiarę Światowida, tak samo ni przypiął, ni przyłatał jest wpajanie młodym duszom polskim, słowiańskim - tak zwanych urojonych prawd z żydowskich Objawień, zrodzonych gdzieś w Azji.
Zaprawdę powiadam Wam...
Każdy powinien mieć własną, może i narodową aksjologię, teorię wartościowania i dociekania źródeł oraz mechanizmów powstawania wartości. Uważam za rzecz oczywistą i jak najbardziej zgodną z naturą części człowieczeństwa, że tkwi w nim potrzeba religii. Wyzwala ją strach przed śmiercią i cierpieniem. Taka, często zagubiona jednostka ludzka bez religii jest jak łódź bez steru; religia integruje ją i zespala z jakąś wspólnotą narodową, która ją rodzi, wychowuje, chroni i otwiera jej możliwości samorealizacji w szerokim świecie. Ale - na litość wielu bogów i wszystkich świętych - religia nie musi się kojarzyć z jakąś obcą metafizyką, z jakimś wydumanym czy urojonym transcendentalnie żydowskim bogiem i samozwańczymi urzędnikami tego boga, szamanami pasożytującymi na zdrowym ciele narodu.
--------------------------------------
Nadeszła już pora by uznać chrześcijaństwo za zwykły epizod w historii ludzkości,
zamiast propagować je jako dogmat i boskie objawienie.
Prof. dr (teolog) Barbara Tiering - „Jezus the Man”
Offline
idiotą to jest tylko dlatego że tępym świętojebliwym kaszubom tłumaczy jak można być ateistą.
Jak narazie nic nikomu nie wytłumaczył. Czy "tłumaczenie" polega na bezmyślnym wklejaniu nie swoich tekstów?
Tępy Kaszub GTW
Offline
"Natura mówi o małżeństwie, a co jest poza naturą, jest wynaturzeniem" - biskup Tadeusz Pieronek. Okazuje się, że ożywiona przyroda jest z natury poligamiczna i zmiennopartnerska. Czy zatem księża katoliccy nie żenią się z zasady, a zakonnice - uchowaj Boże - nie wychodzą za mąż? Czy zatem celibat jest też jedną z form wynaturzenia?
-----------------
Obywatel Ksiądz, czasami ponoć wbrew Pismu „ojcem” zwany, jak zresztą znakomita większość rzymsko-katolickiego duchowieństwa jest pewnym symbolem; w sprawach seksu odzwierciedla mianowicie psychikę całej tej kasty. Jako detektywi niemoralności sami nie zdają sobie sprawy, do jakiego stopnia przeżarci są niezdrowym erotyzmem.
Czy przeciętny ksiądz strzeże celibatu czy nie, sprawa płci jest dla niego nieustającą obsesją, zboczeniem, chorobą. Przesłania mu cały świat. I to jest zupełnie naturalne; nie może być inaczej. Mamy tego takie oto efekty.
Doktor (z bożej łaski) teologii pastoralnej franciszkanin-kapucyn Ksawery Knotz, autor książki pt. „Akt małżeński. Szansa spotkania z Bogiem i współmałżonkiem", podjął się (jako wybitny seksuolog, praktyk, znawca erotyki?) misji wprowadzenia sfery seksualnej w obręb doświadczenia religijnego, obalił twierdzenia wielu wybitnych myślicieli Kościoła chociażby Św. Ambrożego który głosił, że: „Kobieta powinna zasłaniać oblicze, bowiem nie zostało ono stworzone na obraz i podobieństwo Boga”. Wiele innych osobistości Ojców i doktorów przewraca się w grobie – co to się w tym Kościele dzieje.
W książce ojca doktora zainteresowani znajdą szereg śmiałych (jak na polski pruderyjny jeszcze do przesady katolicyzm) interpretacji, w tym m.in. opis celebracji stosunku małżeńskiego i teologiczną interpretację orgazmu jako najdoskonalszego doświadczenia wspólnoty z Bogiem. Wielebny Knotz twierdzi, że w cielesnym zjednoczeniu małżonków - odbywanym zgodnie z zasadami moralności katolickiej! - „rzeczywiście i dosłownie" uczestniczy sam Jezus zwany Chrystusem. Toż to normalny uznawany za perwersyjny seks w tzw. Trójkącie. Wychodzi na to, ze jak uświęcony – to już nie perwersyjny.
Seks uświęcony kościelnym sakramentem interpretuje jako modlitwę składaną Bogu, a łoże małżeńskie (powinno być „na tyle szerokie, aby umożliwiało wygodne przeżycie tej niezwykłej chwili"!), w którym małżonkowie „jednoczą się ze sobą w miłosnym zespoleniu i powołując do życia nowych członków, Kościoła" porównuje tenże kapucyn do... ołtarza. „Miłość pomiędzy małżonkami, która wyraża się w akcie płciowym, powoduje, że cielesność człowieka zostaje wyniesiona w kierunku nieba - pisze Knotz. - Ekstazę związaną, z radością współżycia seksualnego można porównać do szczęścia życia wiecznego. Dlatego akt małżeński pozwala uzmysłowić małżonkom, na czym polega słodycz spotkania z Bogiem". No franciszkanie w ogóle a kapucyni w szczególności mają doświadczenie w życiu seksualnym. Wystarczy poczytać książkę o. Roberta Haaslera pt. „Życie seksualne księży”.
Szczerze zatem gratuluję postępu Wielebnemu. Jeszcze tak niedawno Kościół rzymski głosił, że każdy akt seksualny, któremu towarzyszy „cielesna rozkosz” nawet ten w małżeństwie, jest grzechem.
Offline
Szkoda jakiejkolwiek dyskusji z kims kto umie tylko wklejać nie swoje wypowiedzi .Uważam że gdyby o_Onufry miał cos powiedzieć własnymi słowami było by to zaledwie kilka zdań.Ale to tylko moje spostrzeżenie. Być może jak zauważył GTW może to świadek Jehowy chociaż zastanawiam sie czy z ich ust padły by takie słowa.
Przykro mi o_Onufry ale nie jestes osoba godna rozmowy ...
Offline
Violka1 - Dosyć kontrowersyjny post, trochę prowokacyjny. Licze mimo wszystko na grzeczne rozmowy.
GTW - Od siebie masz coś do powiedzenia? Wyuczonyś jak Świadek Jehowy, choć dla nich można mieć większy szacunek niż dla Ciebie.
Misia_swojego_misia - Dokładnie.. Widać,że nowy uzytkownik.. Ktoś Cię tutaj nasłał na to forum i tak
na księży jedziesz w jakimś interesie? Bo w niektórych momentach to już
lekkie przegięcie jest..
GTW - Jak narazie nic nikomu nie wytłumaczył. Czy "tłumaczenie" polega na bezmyślnym wklejaniu nie swoich tekstów? Tępy Kaszub GTW
Ależ cie się nagadali! A ileż to trzeba intelektu uruchomić w łepecie aby takie odkrywcze myśli w okno powstawiać.
Z kim tu dyskutować i o czym? Widocznie temat zbyt poważny a jak pustka pod czaszką to co można wymyślić poza durnowatymi wstawkami?
Offline
o_Onufry napisał:
Violka1 - Dosyć kontrowersyjny post, trochę prowokacyjny. Licze mimo wszystko na grzeczne rozmowy.
GTW - Od siebie masz coś do powiedzenia? Wyuczonyś jak Świadek Jehowy, choć dla nich można mieć większy szacunek niż dla Ciebie.
Misia_swojego_misia - Dokładnie.. Widać,że nowy uzytkownik.. Ktoś Cię tutaj nasłał na to forum i tak
na księży jedziesz w jakimś interesie? Bo w niektórych momentach to już
lekkie przegięcie jest..GTW - Jak narazie nic nikomu nie wytłumaczył. Czy "tłumaczenie" polega na bezmyślnym wklejaniu nie swoich tekstów? Tępy Kaszub GTW
Ależ cie się nagadali! A ileż to trzeba intelektu uruchomić w łepecie aby takie odkrywcze myśli w okno powstawiać.
Z kim tu dyskutować i o czym? Widocznie temat zbyt poważny a jak pustka pod czaszką to co można wymyślić poza durnowatymi wstawkami?
wierzysz że ludzie w ktorych tradycja chrześcijańska z pokolenia na pokolenie wpajała 1000 lat te ideologię którzy na tym zbudowali swój świat, którzy w wiekszości wola zdecydowanie zająć się światem zewnętrznym, budowaniem zarabianiem pieniędzy niż wglądem w swoje wnętrze(myślenie nie wprawionym szkodzi) nagle ogarną że tego wszystkiego w co wierzą może po prostu nie być, że zobaczą że to może być iluzja, że można żyć bez tego będąc wolnym, posiadając sumienie i mając je czyste, a nie co niedziela zanieczyszczane słowami "wszyscy jesteśmy grzesznikami, złóżmy pokutę itd"?
Offline
o_Onufry-Ależ cie się nagadali! A ileż to trzeba intelektu uruchomić w łepecie aby takie odkrywcze myśli w okno powstawiać.
Z kim tu dyskutować i o czym? Widocznie temat zbyt poważny a jak pustka pod czaszką to co można wymyślić poza durnowatymi wstawkami?
I oto własne słowa Pana o_Onufry juz bez wklejania amen ![]()
Offline
tomi4m10 napisał:
o_Onufry napisał:
Violka1 - Dosyć kontrowersyjny post, trochę prowokacyjny. Licze mimo wszystko na grzeczne rozmowy.
GTW - Od siebie masz coś do powiedzenia? Wyuczonyś jak Świadek Jehowy, choć dla nich można mieć większy szacunek niż dla Ciebie.
Misia_swojego_misia - Dokładnie.. Widać,że nowy uzytkownik.. Ktoś Cię tutaj nasłał na to forum i tak
na księży jedziesz w jakimś interesie? Bo w niektórych momentach to już
lekkie przegięcie jest..GTW - Jak narazie nic nikomu nie wytłumaczył. Czy "tłumaczenie" polega na bezmyślnym wklejaniu nie swoich tekstów? Tępy Kaszub GTW
Ależ cie się nagadali! A ileż to trzeba intelektu uruchomić w łepecie aby takie odkrywcze myśli w okno powstawiać.
Z kim tu dyskutować i o czym? Widocznie temat zbyt poważny a jak pustka pod czaszką to co można wymyślić poza durnowatymi wstawkami?wierzysz że ludzie w ktorych tradycja chrześcijańska z pokolenia na pokolenie wpajała 1000 lat te ideologię którzy na tym zbudowali swój świat, którzy w wiekszości wola zdecydowanie zająć się światem zewnętrznym, budowaniem zarabianiem pieniędzy niż wglądem w swoje wnętrze(myślenie nie wprawionym szkodzi) nagle ogarną że tego wszystkiego w co wierzą może po prostu nie być, że zobaczą że to może być iluzja, że można żyć bez tego będąc wolnym, posiadając sumienie i mając je czyste, a nie co niedziela sztucznie zanieczyszczane słowami "wszyscy jesteśmy grzesznikami, złóżmy pokutę itd"?
Dodane śro 05 maj 2010 10:57:12 CEST :
co to za forum że nie można edytowac posta?
Dodane śro 05 maj 2010 10:58:20 CEST :
chciałem tylko dodać że sztucznie zanieczyszczanym.
bo czy macie wyrzuty sumienia że jedliście mięso w piątek???
Offline
tomi4m10
wierzysz że ludzie w ktorych tradycja chrześcijańska z pokolenia na pokolenie wpajała 1000 lat te ideologię którzy na tym zbudowali swój świat, którzy w wiekszości wola zdecydowanie zająć się światem zewnętrznym, budowaniem zarabianiem pieniędzy niż wglądem w swoje wnętrze(myślenie nie wprawionym szkodzi) nagle ogarną że tego wszystkiego w co wierzą może po prostu nie być, że zobaczą że to może być iluzja, że można żyć bez tego będąc wolnym, posiadając sumienie i mając je czyste, a nie co niedziela zanieczyszczane słowami "wszyscy jesteśmy grzesznikami, złóżmy pokutę itd"?
Pozostaję przy nadziei że ta usakralniona błazenada odejdzie niedługo - jak Zeus ze swoim panteonem - w mroki historii i zajmie miejsce na półce Mitologii.
Fanatyzm narodowo-religijny jest jedną z najcięższych zbrodni przeciw ludzkości. Jest bardzo niebezpieczny, bo żeruje na wierze prostych ludzi, i ich naiwności, którzy nie mają refleksji czyli rozeznania co do intencji tych religijnych szamanów-demagogów, którzy ich indoktrynują.
Tak ich od żłobka ogłupiano i takie tego efekty.
Usakralniona indoktrynacja „od kołyski” blokuje zdolności racjonalnego krytycyzmu. Owa blokada wyobraźni jest efektem świętobliwej TRESURY EDUKACYJNEJ we wdrażaniu obcych naturze i realiom wartości. Moje zadanie w tej sprawie jest proste. Przekonuje właśnie do jakiejś racjonalnej opcji alternatywnej. Myślę też, że Ci, którzy poszukują prawdy znajdą ją sami. Niektórych tylko trzeba prowadzić za rękę. Ważniejsze jest może to by ludzie chcieli jej szukać, a im w większości pęd do tego poszukiwania tą sakralną tresurą stępiono a wielu - jak widzisz - całkowicie pozbawiono.
Offline
o_Onufry napisał:
często ludzie nie myślą Ja-> świat, a raczej Ja->społeczeństwo->świat
zanim nad czymś się zastanowią i dojdą samodzielnie do wniosków, ich umysł najpierw przejdzie przez filtr ustalonych społecznych norm, zasad, ideologii, wierzeń które zblokują jakiekolwiek "swoje zdanie", bo przecież inny = not right in the head.
Offline
tomi4m10 napisał:
bo czy macie wyrzuty sumienia że jedliście mięso w piątek???
A jakie tam oni mają sumienie chrześcijańskie skoro zaraz po zjedzeniu mięsa w Wielki Piątek odbywają tak zwaną spowiedź świętą i po wyrzutach - do następnego postu.
Zaś w temacie "Kościół, seks i niebo..." to już w ogóle ich katolicka obłuda i hipokryzja sięga piekła.
Z Katechizmu Kościoła Rzymsko-katolickiego:
2352 "Przez masturbację należy rozumieć dobrowolne pobudzanie narządów płciowych w celu uzyskania przyjemności cielesnej. "Zarówno Urząd Nauczycielski Kościoła wraz z niezmienną tradycją, jak i zmysł moralny chrześcijan stanowczo stwierdzają, że masturbacja jest aktem wewnętrznie i poważnie nieuporządkowanym".
Na temat **cenzura** - czyli miłości zwanej, nie wiedzieć dlaczego francuskiej - i innych technik uprawiania seksu Kościół milczy. Masturbacja to jak wszyscy wiedzą codzienne zajęcie (jak pacierz) zakonnych i innej habitowej proweniencji płci zresztą obojga. Stąd specjalna definicja w Katechizmie. Kościelni mają wręcz psychozę na tle MASTURBACJI!
Tymczasem:
Masz problem z seksem w ogóle a ze wzwodem w szczególności? Módl się do św. Foutina! Watykan ogłosił, że jest on patronem katolików, którzy mają problem z seksem a w szczególności erekcją i orgazmem.
Włoscy kardynałowie wymyślili, że tam, gdzie viagra nie skutkuje i inne pobudzacze, może pomóc modlitwa. Jak do tego doszło?
Otóż we Włoszech powstał pierwszy katolicki przewodnik po sztuce kochania. Nosi on tytuł ”Grzech tego nie robić" ("Peccato non farlo"), a autorami są: teolog Elisabetta Broli i katolicki publicysta Roberto Beretta, którzy - jak czytamy w przedmowie - przed napisaniem tej pracy otrzymali błogosławieństwo Wielkiego Jana Pawła II. Wniosek - napisali bezbłędnie. Hierarchowie Kościoła na łamach poradnika śmiało wypowiadają się na temat seksu, namawiając wiernych do częstszych kopulacji.
Oto kilka ciekawych przykładów kardynalskich i biskupich mądrości:
"Masturbacja jest dopuszczalna, gdy kobieta w trakcie aktu miłości nie zdołała przeżyć stanu rozkoszy... czyli orgazmu" (to nowość!);
"Seksualną bliskość można porównać do miłości łączącej Ojca, Syna i Ducha Świętego";
Bo zaraz sikne jak niemowlę przepojone rumiankiem!
Offline