1

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

Już 10 lutego w Kartuzach ukaże się pierwszy numer nowego miesięcznika społeczno - samorządowego. Tytuł pisma to Echo Kartuz.
To, co nas odróżnia od innych regionalnych periodyków to przede wszystkim tematyka. Nie będziemy pisać tylko i wyłącznie laurek lokalnym politykom i samorządowcom. My skupiamy się na ludziach, zwykłych mieszkańcach. Pomagamy w rozwiązaniu Waszych problemów, piszemy o Waszych sukcesach, osiągnięciach, zainteresowaniach. Jeśli zajdzie taka potrzeba, to w sprawach kontrowersyjnych, ważnych z punktu widzenia lokalnej społeczności, będziemy interweniować.
    Bacznie będziemy przypatrywać się wszystkiemu, co dzieje się w mieście. Inwestycje, walka z bezrobociem, rozwój przedsiębiorczości, ochrona środowiska, sport, kultura, edukacja – o tym będzie można przeczytać na naszych łamach. Nas jednak najbardziej interesuje, co z tego wszystkiego będą mieli zwykli mieszkańcy, jak bardzo, mniejsze bądź większe inwestycje wpłyną na jakość ich życia.
    Szanowni Państwo. „Echo Kartuz” to gazeta o Was i dla Was. Dlatego jesteśmy do Waszej dyspozycji. Czekamy na sygnały, propozycje tematów. Jeśli wiecie o czymś, co wzbudza kontrowersje, niepokój, jeżeli czujecie się bezsilni w walce z niekompetencją i biurokracją a Wasze podstawowe prawa obywatelskie są łamane, po prostu zgłoście się do nas. Jesteśmy do Waszej dyspozycji.

KOM: 0 500 215 111
Mail: echokartuz@gazeta.pl

Gazeta będzie sprzedawana przez naszych gazeciarzy, głównie w Centrum miasta. Koszt 2 zł.

Pozdrawiam
Jakub Jakubowski
Wydawca i red. naczelny

2

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

Założenia słuszne. Pozostaje życzyć konsekwencji przy ich realizacji.

3

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

Oj, obym sie mylił, ale coś tu pachnie ( i to niezbyt ładnie) Kurierem. Jezeli pomyłka - sorry. Jezeli mam racje - ZGROZA!!!

4

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

Pudło! Nie jesteśmy związani z Kurierem. Jesteśmy zupełnie niezależnym wydawnictwem. Jesteśmy ludźmi z zewnątrz, co pozwoli nam zachować dystans do opisywanych spraw. Jak ktoś zasłuży to bez wahania na naszych łamach zostanie skrytykowany, jak zasłuży na pochwałę, to dobre słowo też się znajdzie.
U nas nie będzie wazeliny i pisania "pod czyjes dyktando". Takie dziennikarstwo nie jest w naszym stylu, poza tym, nie musimy tego robić, bo nie jesteśmy powiązani żadnymi układami towarzysko - biznesowymi z tym regionem.

pozdrawiam i czekam na dalsze sygnały
JJ

5

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

No cóż. Przepraszam zatem za bezpodstawne pomówienie. A co do niezależności - pozywiomo, uwidzim... Pytanko - Tylko Kartuzy czy okolica też? I pytanie drugie - czy macie prawa do tytułu, bo coś mi świta, że Echo Kartuz (chyba) kiedys juz sie ukazywało. No chyba ze to jest własnie reaktywacja?

6

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

Witam

Echo Kartuz będzie sie ukazywać tylko w mieście Kartuzy. Przynajmniej na razie. Jeśli chodzi o tytuł to sprawdziliśmy - nie ma nic takiego zarejestrowanego, z mojej wiedzy wynika też, że taki tytuł w Kartuzach się nie ukazywał.
Prawdopodobnie może kojarzyć Ci się to z magazynem Echa Regionu Kaszuby. Kiedyś była taka gazeta, być może jeszcze istnieje, ale dawno jej już nie widziałem.

7

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

Echa Regionu KAszuby to ja akurat znam i cenie bardzo. Ukazuje sie co miesiąc. A gazeta o ktorej mówie to były czasy sprzed jakichś 10 lat. Ukazywały sie wtedy takie lokalne tygodniki - Echo Żukowa, Echo KArtuz, czegoś tam jeszcze... Nie wiem jaki był tego status prawny, bo później przejął je Dziennik Bałtycki.

8

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

[iGazeta Echo Kartuz istniała. Wydawał je pan Marszałkowski. Wydawnictwo Familia, ul. Bielińskiego[/i]

9

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

dzięki za info.  Oznacza to, że muszę się skontaktować z Panem Marszałkowskim. Pozdrawiam

10

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

Panie Jakubie! Proszę nie słuchać Wilka, gdyż człowiek jest słabo zorientowany i w dodatku "chory" - co przykre - na KURIER KARTUSKI. Podpowiadam, że nie musi Pan z nikim uzgadniać prawa do tytułu, chyba że tytuł został zarejestrowany w Urzędzie Patentowym. Jest to jednak rzecz mało prawdopodobna, gdyż taki wpis jest kosztowny, a wyłączność też następuje na 10 lat, a następnie trzeba ją przedłużyć. Takich wpisów dokonują jedynie tytuły, które liczą na ogólnopolski sukces pisma. Może Pan jednak zawsze zajrzeć na stronę internetową Urzędu Patentowego i sprawdzić w rejestrze, czy dany tytuł jest objęty ochroną prawną. Prawo do ochrony zarejestrowanego tytułu nie trwa wiecznie. Jeśli pierwotny wnioskodawca nabył prawo wydawania go, ale do niego nie przystąpił albo przerwał wydawanie na dłużej niż rok, nie występując o zachowanie rejestracji - rejestracja ta traci ważność (art. 23 Prawa Prasowego). Z Pana punktu widzenia nie ma więc znaczenia, czy pierwszy wnioskodawca po prostu się rozmyślił i zarzucił wydawanie tytułu, czy też zmarł, wyjechał w nieznane, zaginał itp. Musi Pan tylko przekonać sąd (o ile tego zażąda), że gazeta się nie ukazuje, bo zgodnie z prawem to na Panu spoczywa tzw. ciężar dowodu (art. 6 w zw. z art. 13 § 2 kodeksu postępowania cywilnego).

Życzę sukcesu, choć wiem, że nie będzie łatwo. Kartuski rynek prasowy jest przesycony. Mogą na nim pozostać dwa tygodniki. Na resztę nie ma po prostu miejsca. "Kurier Kartuski" kosztuje obecnie 95 groszy. Jego objętość zwiększyła się o 30 procent (nadal 32 strony, ale większy format), połowa stron jest w pełnym kolorze. Cena będzie obowiązywać najprawdopodobniej przez rok, ponieważ należy wreszcie uporządkować lokalny rynek prasowy. Dotychczas dosłownie "męczą się" tutaj cztery tygodniki: "Nasz Tygodnik - Kartuzy", "Gazeta Kartuska", "Głos Kaszub" i "Kurier Kartuski". Jest to sytuacja mało komfortowa. To trzeba właśnie zmienić, tak by pozostały tylko dwa. Przynajmniej będą przynosić przyzwoite dochody, a pluralizm też zostanie zachowany. Nie chciałem przed prawie trzema laty na siłę tworzyć "Kuriera Kartuskiego" (kolejnej gazety). Niestety, sytuacja w mediach jest taka, że każdy tytuł związany jest tutaj z jakimś układem. Proponowalem współpracę, ale na poziomie wpływania na kształt gazet. Widocznie byłem zbyt niezależny, by ukazujące się tytuły zechciały ryzykować zerwaniem więzi ze swoimi sponsorami.

Jeśli chodzi o miesięcznik o charakterze społeczno- samorządowym to jest to zadanie jeszcze trudniejsze. Odbiorca oczekuje aktualnych informacji. Myślę, że powinien Pan zapytać o opinię wydawców innego miesięcznika "Echa Regionu - Kaszuby". Ja na przykład zastanawiam się nad wydawaniem gazety dwa razy w tygodniu. Myślę, że w tym kierunku powinna rozwijać się prasa. XXI wiek (epoka internetu) zmusza nas do coraz szybszego przekazywania informacji.

e-mail: kurier.kartuski@gazeta.pl

11

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

Nie znam pana osobiście i panskie szczescie. Jezeili ktokolwiek jest chory to pan i to bez cudzysłowiu - na niszczenie. Jezeli pisałem o "Echu Kartuz" sprzed 10 lat to własnie po to zeby nowy wydawca uniknął ewntualnych kłopotów. Jezeli dobra rade poczytuje pan za złosliwosc i to tylko dlatego ze nie powazam panskiej niby gazetki to jest panski problem. Mysle ze kometarze ktore pojawily sie po informacji o panskim prasowym koncu najlepiej daja wyraz temu co sadzi o pana dzialalnosci wielu ludzi. Jestem ciekiaw kto w koncu odwazy sie powiedziec cała prawde o Kurierze, bo moje informacje sa niestety niepelne. Zaluje strasznie ze w ostatnich dniach znow panski tytul zamjaczył mi przed oczami w sklepowej witrynie. Pana nie pozdrawiam. Pozostałych jak najbardziej.

12

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

Dotychczas dosłownie "męczą się" tutaj cztery tygodniki: "Nasz Tygodnik - Kartuzy", "Gazeta Kartuska", "Głos Kaszub" i "Kurier Kartuski". Jest to sytuacja mało komfortowa.

Zapomniał Pan dodać dla kogo jest to sytuacja mało komfortowa. Bo na pewno nie dla czytelników. Zresztą wszystkie te tytuły reprezentują IMO marny poziom.

13

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

Wilk napisał:
"Nie znam pana osobiście i panskie szczescie. Jezeili ktokolwiek jest chory to pan i to bez cudzysłowiu - na niszczenie. Mysle ze kometarze ktore pojawily sie po informacji o panskim prasowym koncu najlepiej daja wyraz temu co sadzi o pana dzialalnosci wielu ludzi".

Szanowny Panie Wilku! Widzę, że słabo też orientuje się Pan w marketingu. Radzę sprawdzić u administratora portalu (choć jest to pewnie tajemnica), kto te komentarze (wszystkie jedna osoba) napisał. Jeśli poda Pan swój adres e-mailowy to zdradzę Panu nazwisko autora wszystkich komentarzy. Zapewniam Pana, że krótkotrwały brak "Kuriera Kartuskiego" na rynku wywołał zupełnie inne reakcje. Nie musi, bo nie chce Pan, w to wierzyć. Jestem mocno podbudowany miłymi telefonami i listami od Czytelników. Cała prawda o "Kurierze" jest wszystkim znana, a jeżeli nie jest, to mogę każdemu ujawnić. Mój prasowy koniec wieszczony był już dziesiątki razy przez ludzi Pańskiego pokroju. Tak jak ostatnio, kiedy utraciłem twardy dysk, a następnie musiałem od samego początku tworzyć makietę gazety, również na potrzeby nowej drukarni. Nie czyta Pan, więc nie wie, że "Kurier" znacznie wzbogacił swoją ofertę. Wszystko to wymaga czasu i pracy. Z pewnością są ludzie, którzy mnie nienawidzą. Nie mam natomiast, ale to zupełnie, zapędów do niszczenia kogokolwiek. Chyba, że tak nazywa Pan walkę o przejrzystość i uczciwość. "Kuriera Kartuskiego" boją się i nie akceptują ci, którym nie zawsze przyświecają szlachetne cele. Zupełnie nie rozumiem, skąd w Panu tyle nienawiści do mnie, skoro nie zna mnie Pan osobiście? Czy jakimś artykułem skrzywdziłem kogoś z Pana bliskich? Nie rozumie Pan zupełnie słowa "niszczenie". Gdybym w ten sposób postępował, to pewnie siedziałbym obecnie w więzieniu. Piszę do gazet od 15 lat i nigdy (powtarzam - nigdy) nie zostałem skazany za zniesławienie kogokolwiek czy inny tego typu występek. Moja kartoteka jest czysta. Pańskie słowa jeszcze raz potwierdzają, że jest Pan co najmniej uczulony na "Kurier Kartuski". Brakuje też Panu zwykłej, cywilnej odwagi, by podpisać się pod swoimi słowami. Woli Pan ukrywać się pod pseudonimem (dlaczego nie "hiena" a "wilk"?).

Mimo wszystko pozdrawiam i zachęcam do lektury "Kuriera Kartuskiego". Czy naprawdę uważa Pan, że ludzie kupowaliby "niby gazetę" (jak Pan pisze), gdyby była niewiarygodna? A dlaczego "Kurier" dogania sprzedażą "Dziennik Bałtycki'?

14

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

Dotychczas dosłownie "męczą się" tutaj cztery tygodniki: "Nasz Tygodnik - Kartuzy", "Gazeta Kartuska", "Głos Kaszub" i "Kurier Kartuski". Jest to sytuacja mało komfortowa.

Zapomniał Pan dodać dla kogo jest to sytuacja mało komfortowa. Bo na pewno nie dla czytelników. Zresztą wszystkie te tytuły reprezentują IMO marny poziom.


Szanowny Panie Arturze! Rzeczywiście, sytuacja jest przede wszystkim mało komfortowa dla wydawców. Jednak pozwolę sobie wyrazić opinię, że także dla Czytelników. Tak naprawdę to muszą obecnie kupować cztery gazety, żeby wypracować sobie obiektywny pogląd na wiele spraw. Tę samą rolę mogłyby spełniać dwa tygodniki, zakładając że będzie w nich obowiązywał pluralizm, wolność słowa, wypowiedzi i prawo do krytyki. W ten sposób można by podnieść również poziom naszych gazet.

kurier.kartuski@gazeta.pl

15

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

No cóż... Widze ze sie pan prosi...
Skoro cała prawda jest znana to poprosze o jeszcze jedną odpowiedź - dlaczego kilku współpracowników KK piszących dla pana na początku dzialanosci odeszlo z redakcji? Ja akurat znam doskonale kulisy tej sprawy ale moze sie pan pochwali... I jeszcze jedno - nie zamierzam z panem wiecej polemizowac - to jest ponizej mojej godnosci.

16

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

Czy to tylko zbieg okolicznosci czy moze coś wiecej ze gdzie kolwiek pan sie pojawia rodza sie kłotnie. Kazda wypowiedz dotyczaca Kuriera Kartuskiego odbierana jest jako atak nie tylko na pański Tygodnik ale i również na pańską osobę. A może ma pan poprostu naturę osoby konfliktowej? prosze nie brać tego do siebie, poprostu jestem ciekawy. Następna zecza jest jak to sie stało że Kurier Kartuski tak stracił na cenie? z okolicy dwóch złotych do 95 groszy?Jak udało się panu tak drastycznie obnizyc koszta produkcji?Pozdrawiam

http://alisonhmade.blogspot.com/

17

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

Kurcze zupełnie nieświadomie wywołałem kartuską wojnę prasową. Panowie proponuję zakopać topór wojenny i nie roztrząsać na forum publicznym swoich prywatnych spraw i animozji.
A co do kartuskiego rynku prasowego, to faktycznie jest on bardzo trudny. Wydaje mi się jednak, że nam akurat się powiedzie. Zanim zaczęliśmy pracować nad gazetą zrobiliśmy dokładne badania marketingowe.
Przepytaliśmy dokładnie 624 osoby o ich preferencje czytelnicze, oczekiwania, o to, co chcieliby poczytać w takim miesięczniku i przede wszystkim czy taką gazetę by kupowali.
Po analizie ankiet stwierdziliśmy, że w Kartuzach jest miejsce na tego typu miesięcznik. Notabene podobny charakter mają inne nasze wydawnictwa. W Trójmieście wydajemy kilka gazet dzielnicowych, dzisiaj ukazał się pierwszy numer podobnej do Echa Kartuz gazety. To Magazyn Redy. Pierwsza partia nakładu, prawie 1,5 tys egz rozeszła się błyskawicznie. Jak jutro pójdzie tak samo, to trzeba będzie zrobić dodruk. W Kartuzach sytuacja jest trochę inna niż w Redzie. Tu jest już kilka tytułów, tam praktycznie nie ma nic. Ale liczymy na sprzedaż pierwszego numeru Echa Kartuz w liczbie około 2 tysięcy egz.
Jeśli się nie uda to trzeba będzie trochę skorygować biznesplan. Ale jesteśmy optymistami.

Pozdrawiam
Jakub Jakubowski

18

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

Czy to tylko zbieg okolicznosci czy moze coś wiecej ze gdzie kolwiek pan sie pojawia rodza sie kłotnie. Kazda wypowiedz dotyczaca Kuriera Kartuskiego odbierana jest jako atak nie tylko na pański Tygodnik ale i również na pańską osobę. A może ma pan poprostu naturę osoby konfliktowej? prosze nie brać tego do siebie, poprostu jestem ciekawy. Następna zecza jest jak to sie stało że Kurier Kartuski tak stracił na cenie? z okolicy dwóch złotych do 95 groszy?Jak udało się panu tak drastycznie obnizyc koszta produkcji?Pozdrawiam

Naprawdę, trudno mi odpowiedzieć na pierwszą część pytania. Osobiście jestem niezwykle pogodny, aż zanadto. Moja dziennikarska dusza jest za to zupełnie inna. Jestem absolutnie niekonfliktowy. Przekonałby się Pan, gdyby ze mną chociaż raz porozmawiał. Moje teksty wzbudzają natomiast reakcje podobne do tych, jakie zachodzą w reakcjach chemicznych. Nie sądzę, bym odbierał wypowiedzi dotyczące "Kuriera" jako ataki. Naprawdę, lubię posłuchać opinii krytycznych, ale konstruktywnych. Oburzają mnie natomiast chamskie wypowiedzi np. Wilka (na łamach tego forum) typu: Zaluje strasznie ze w ostatnich dniach znow panski tytul (Kurier) zamjaczył mi przed oczami w sklepowej witrynie. Pana nie pozdrawiam. Pozostałych jak najbardziej.

Co do drugiej części pytania. "Kurier Kartuski" nie stracił na cenie, a jak wcześniej pisałem - trzeba dla dobra wydawców i też Czytelników - uporządkować lokalny rynek prasowy. Kosztów nie udało mi się obniżyć. Otrzymałem ostatnio ten komfort, że przez rok mógłbym nawet bezpłatnie rozdawać gazetę. Ale, oczywiście, nie o to chodzi. Czytać powinni "Kurier" ci, którzy są gotowi za niego zapłacić, bo znajdują w nim coś dla siebie i uważają, że gazeta jest potrzebna i warto ją czytać. Dlatego cena 0,95 zł. Warunek jest jeden: muszę dojść do pewnego pułapu czytelnictwa.

Serdecznie pozdrawiam! Pana głos jest tym, z którym warto dyskutować i jestem na na takie odpowiedzi gotowy. Może nie zaspokoiłem Pana ciekawości w 100%, ale pewnych szczegółów nie mogę ujawnić. To już tajemnica handlowa.

19

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

No cóż... Widze ze sie pan prosi...
Skoro cała prawda jest znana to poprosze o jeszcze jedną odpowiedź - dlaczego kilku współpracowników KK piszących dla pana na początku dzialanosci odeszlo z redakcji? Ja akurat znam doskonale kulisy tej sprawy ale moze sie pan pochwali... I jeszcze jedno - nie zamierzam z panem wiecej polemizowac - to jest ponizej mojej godnosci.

Drogi Wilku! Mogę odpowiedzieć jedynie pytaniem na pytanie. A dlaczego odeszli dziennikarze (i to wartościowi) z Dziennika Bałtyckiego, Gazety Kartuskiej czy Głosu Kaszub? W "Kurierze" były tak zwane "kulisy",  a tam nie? Poza tym jestem ciekaw, co jako wydawca powiedziałby Pan, gdyby musiał Pan zapłacić za rachunki telefoniczne swoich redaktorów 3.000 złotych w ciągu miesiąca (np. za telefony do Wielkiej Brytanii)? Co powiedziałby Pan, gdyby niemal doszczętnie rozbito Panu samochód (i to w dodatku wyjazd prywatny) i nawet nikt nie zapytał się, czy może pokryć chociażby 20% kosztów naprawy, albo gdyby umieszczał Pan przez kilka miesięcy reklamę lokalu gastronomicznego, a kiedy idzie Pan do właściciela z fakturą on mówi, że Pana pracownik brał piwko i zakąski na konto szefa, więc nic się Panu już nie należy itd. itp.? Cieszę się, że zna Pan również te "kulisy". Chyba że żyje Pan plotkami i posiada inne wiadomości.

W przeciwieństwie do Pana - mojej godności nie cenię aż tak wysoko i mogę polemizować z każdym.

kurier.kartuski@gazeta.pl

20

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

Witam

Jak to zwykle bywa przy nowych projektach jesteśmy zmuszeni trochę opóźnić wydanie pierwszego numeru Echa Kartuz. Mam nadzieję, że nic już nie stanie na przeszkodzie i gazeta ukaże się tydzień później, czyli w piątek 18-go lutego.

Pozdrawiam
Jakub Jakubowski

21

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

Witam

Jak to zwykle bywa przy nowych projektach jesteśmy zmuszeni trochę opóźnić wydanie pierwszego numeru Echa Kartuz. Mam nadzieję, że nic już nie stanie na przeszkodzie i gazeta ukaże się tydzień później, czyli w piątek 18-go lutego.

Pozdrawiam
Jakub Jakubowski

Szanowny Panie Jakubie! Nie tylko początki są trudne. Jak już mówiłem, życzę powodzenia. Proszę jednak bardziej dokładnie przeanalizować kartuski rynek prasowy. Moim zdaniem, nie ma szans na sukces "Echa Kartuz". Nawet niemiecki "Dziennik Bałtycki" ma ogromne problemy, a jest przecież absolutnym monopolistą na tym rynku. Sprzedaż "DB" w całym woj. pomorskim w 2002 r. wynosiła 76.502, w 2003 r. spadła do 69.786, a 2004 r. był jeszcze gorszy (nawet nie warto podawać wyników). To był główny powód, dla którego odwołano właśnie redaktora naczelnego tego niemieckiego pisma. Szef kartuskiego oddziału "DB" chwalił się co prawda, że sprzedaje w powiecie kartuskim 10 tys. egz., ale w te ....... nie można wierzyć, zważywszy na to, co wyżej napisałem. W sprzedaży tej gazety liczy się tak naprawdę tylko Trójmiasto. Ja cieszę się, że ludzie zaczęli doceniać rolę tygodników lokalnych. To są przecież polskie pisma, a podatki wędrują do Polski (co więcej - do Kartuz) itd. Niestety, ich zbytnie rozproszenie nie sprzyja rozwojowi, a co za tym idzie - podnoszeniu poziomu. Kaszubi nie potrafią porozumieć się między sobą w tak oczywistej sprawie. Jeden dobry tygodnik odebrałby Niemcom wpływy na lokalnym rynku prasy.

22

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

Panie Ryszardzie, dziękuję za rady. Kartuski rynek prasowy przeanalizowałem dokładnie i gdybym nie był w stu procentach przekonany, że można tu odnieść sukces, to bym nie podejmował ryzyka. Wiele w Kartuzach jest dzienników i tygodników - to fakt. Echo Kartuz będzie jednak MIESIĘCZNIKIEM. Nie będzie w nim tekstów w stylu "Trybuny Ludu", że burmistrz otworzył basen, starosta kroiła tort, a z okazji dożynek na stadionie bawiło się kilka tysięcy ludzi. Bo nie to ludzi obchodzi. Wszystkie gazety wydawane przez nasze wydawnictwo są "dla ludu" a nie "dla urzędasów". To się sprawdza, przynosi efekt w innych rejonach i w Kartuzach też przyniesie. Jestem w stu procentach przekonany.
A opóźnienie jest spowodowane burzą mózgów w naszym wydawnictwie. Pojawiły się bowiem nowe koncepcje co do sposobu dystrybucji gazety.

Panie Ryszradzie, jeśli chciałby Pan porozmawiać bardziej konkretnie a może nawet nawiązać jakąś współpracę, proszę o kontakt.

Pozdrawiam
Jakub Jakubowski
echokartuz@gazeta.pl

23

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

Rzeczywiście, koncepcja wyłącznie sprzedaży na ulicach była fatalna. Ludzie też niechętnie patrzą na fakt, gdy sprzedaje się im towar na ulicy. Traktują to jako wciskanie produktu na siłę. "Kurier Kartuski" ma 300 punktów sprzedaży na terenie powiatu kartuskiego i to głównie w sklepach spożywczych, gdzie zaopatruje się najwięcej ludzi. Taki sposób dystrybucji jest najbardziej skuteczny i wcale nie taki drogi. Rozumiem, że chcecie zaoszczędzić na marży dla sprzedawców sklepowych (ale ludziom sprzedającym na ulicy też musicie zapłacić) oraz na paliwie przy okazji rozwożenia pisma. Dystrybucja uliczna jest jak najbardziej prawidłowa dla bezpłatnych gazet - reklamówek. Nie znam właściwie Waszego wydawnictwa. Bardzo proszę o przesłanie jakiegoś egzemplarza gazety (Redakcja "Kuriera Kartuskiego", ul.Wybickiego 27, 83-340 Sierakowice). Nie wiem nawet, na jakim papierze drukujecie swoje miesięczniki. Prenumeruję 10 tytułów prasy regionalnej z całej Polski, a także przysyłają mi swoje egzemplarze gazet zaprzyjaźnione redakcje z zagranicy.

Mi brakuje notorycznie czasu. Ostatnio doszły problemy z drukarnią "Polskapresse", która należy do wydawcy "Dziennika Baltyckiego". Przez cały miesiąc uzgadniałem z nimi ceny druku i inne techniczne szczegóły. Aż tu niemiłe zaskoczenie, kiedy ukazał się "Kurier" w cenie 95 groszy. "Polskapresse", już po pierwszym wydaniu, tak wywindowała ceny, że "Kurier Kartuski" musiałby kosztować 3 zł. Dobrze, że w Polsce nie ma już na nic monopolu, bo takie działania należy traktować jako eliminowanie konkurencji z rynku. Cóż, staliśmy się poważną konkurencją dla Niemców z "Dziennika". Trzeba miesiąca czasu, aby przygotować nową makietę oraz dostosować się do wymogów nowej drukarni.


P.S.
Do danych nt. sprzedaży "Dziennika Bałtyckiego". W 2004 roku średnia dzienna sprzedaż wyniosła 60.380 egz. dla całego województwa (2,3 mln ludności). Jak wyżej podawałem: w 2002 r. było to 76.502, a w 2003 r. - 69.786. W ciągu zaledwie 2 lat nastąpił spadek o 22%. Dla gazet taki spadek oznacza wręcz katastrofę. Oznacza to też, że w ciągu roku, w porównaniu do 2002 r., Niemcy sprzedali o 5 mln gazet mniej. W ciągu 2 lat jest to około 15 mln zł mniej wpływów. Oczywiście, mnie to nie ziębi ani grzeje, bo ja skupiam się na swoim tytule, ale jak sam Pan widzi, rynek prasowy jest naprawdę trudny. Nawet monopoliści mają problemy. Przeliczę też Panu, że na 1.000 mieszkańców woj.pomorskiego przypada średnio 26 sprzedanych egzemplarzy "Dziennika". Powiat kartuski liczy 105 tys. mieszkańców, więc wielkim sukcesem jest, jeżeli jakaś gazeta sprzedaje się w nakładzie 2.700 egz. (105.000 : 26). Miesięcznik (bez programu TV) może liczyć na sprzedaż 1.000 egz. Nie więcej. Ale przecież wiadomo, że w Trójmieście prasę czyta o wiele, wiele więcej ludzi aniżeli na prowincji. A w dodatku - jaka konkurencja w Kartuzach! Przepraszam za te matematyczne wyliczenia, ale może przydadzą się Panu.

kurier.kartuski@gazeta.pl
ryszard.wenta@gazeta.pl

24

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

Wszystko fajnie tylko czy można wiedzieć po co ciągle używa Pan określenia "Niemcy z Dziennika" tudzież "niemiecki Dziennik Bałtycki"?Czy to aż tak ważne do kogo owa gazeta należy?Raczej powinna się liczyć  treść(bądź co bądź moim skromnym zdaniem zbyt kaszubofilska).

"Naszym celem jest stworzenie przestrzeni, w której pewne praktyki uważane przez lewicę za szkodliwe staną się niedopuszczalne"- Sławomir Sierakowski

25

Odp: ECHO KARTUZ - NOWA GAZETA W KARTUZACH!!!!

nie wiem czemu ale mam wrażenie, iż pan ryszard w. stara się na siłę, aby wydanie miesięcznika pana jakuba j. nie doszło do skutku.

kocham ten stan,
papierosy, kawa, ja...