Nie jesteś zalogowany. [Logowanie] [Rejestracja]
Rosną szanse na to, że oddział ginekologiczno-położniczy kartuskiego szpitala doczeka się długo oczekiwanego remontu. Dla władz Powiatowego Centrum Zdrowia to w tej chwili priorytet. Do inwestycji dołożyć planuje się też starostwo.
Czytaj więcej w portalu Kartuzy.info
Offline
to czyli kiedy mamy się spodziewać remontu za następne 10 lat.
Offline
aaaaaaaaaa napisał:
czyli kiedy mamy się spodziewać remontu za następne 10 lat
przecież odpowiedź jest w tekście -
kartuzy.info napisał:
Pierwszy krok w kierunku odmłodzenia miejscowej "porodówki" zrobiony ma zostać już w najbliższy czwartek w czasie sesji Rady Powiatu.
znaczy jutro skoro dzisiaj jest środa ![]()
kartuzy.info napisał:
Wkład ten w formie pieniężnej poniesie starostwo, w zamian za kolejny pakiet udziałów w spółce.
zastanawia mnie tylko ile tych 'udziałów' ma już Starostwo, pamięta ktoś ?
może już cały ten szpital powrócił do powiatu ![]()
Offline
bez mojej wczorajszej sugesti ,by się nie domyślili przez kolejne 20 lat !,no może jakby okna wypadły ktoś by się zorientował ,że remont powinien być przeprowadzony lata temu !
Offline
W Tego Wszystkiego Jest Jeden Plus Pacjeńci Chcą Jak Najszybciej Do Domu ![]()
Offline
a ja pacjenci maja tak jak mój syn jakies dwa lata temu 2 lub 3 dni i nie mogą wrócić do domu?
Przebywałam z synem w NIELUDZKICH warunkach na kartuskim oddziale po porodzie, miał niegroźny co prawda ale rumień noworodkowy i nie mogłam zabrać go do domu
obolała i osłabiona po porodzie łaziłam w walczyłam o dodatkowy kaloryfer do sali i koce pod okna i balkon bo miałyśmy z innymi mamami smużki śniegu pod drzwiami balkonowymi i na parapetach.
Jestem pewna że sporo zwierząt ma okazję w lepszych warunkach przebywac po narodzinach potomstwa...
Offline
Dlatego ja wybrałam szpital na Zaspie i czułam się bardzo komfortowo
Obsługa świetna, uprzejma, nikomu nie robiłam krzywdy swoją obecnością.. Położne miłe, neonatolog kompetentny i zaangażowany w swoją pracę... same pozytywy, myślę, że kartuscy lekarze i położne, mogliby się tam dużo nauczyć.
Offline
Jane_Jane napisał:
a ja pacjenci maja tak jak mój syn jakies dwa lata temu 2 lub 3 dni i nie mogą wrócić do domu?
Przebywałam z synem w NIELUDZKICH warunkach na kartuskim oddziale po porodzie, miał niegroźny co prawda ale rumień noworodkowy i nie mogłam zabrać go do domu sad
obolała i osłabiona po porodzie łaziłam w walczyłam o dodatkowy kaloryfer do sali i koce pod okna i balkon bo miałyśmy z innymi mamami smużki śniegu pod drzwiami balkonowymi i na parapetach.
byłam tam raz u koleżanki na odwiedzinach...
rzeźnia
skutek taki że choć rejonem należę do kartuz, obydwoje rodziłam w Kościerzynie.
Offline
Wiem,że może niektórym nie spodoba się to co napisze i nie zgodzą sie z moim zdaniem,ale uważam że nie jest ważne jak wygląda szpital,ale jacy ludzie opiekują się ciężarnymi i później ich Dzidziusiami...Ja trafiłam naprawdę na super personel medyczny i jestem wdzięczna za ich pomoc..To nie jest wina lekarzy,że szpitala nie stać na lepsze warunki...Tu bardziej byłabym skłonna obwiniać Państwo...
Offline
Miroslava napisał:
Dlatego ja wybrałam szpital na Zaspie i czułam się bardzo komfortowo
karolaaa25 napisał:
skutek taki że choć rejonem należę do kartuz, obydwoje rodziłam w Kościerzynie.
dokładnie, kartuski szpital z daleka. Rodziłam w Gdańsku
andzus napisał:
nie jest ważne jak wygląda szpital,ale jacy ludzie opiekują się ciężarnymi
nie no pewnie, ze nie ważne, nie ważne, ze okna nieszczelne, że noworodki przebywają w pomieszczeniach, w których zimą temperatura może sięgać nawet 17 stopni. Bo przecież taki ekstra szpital ... dwie moje znajome się uparły, żeby tam rodzić i żadna nie karmila piersią, bo się leniwym położnym nie chciało. W Gdańsku na zawołanie masz doradcę laktacyjnego i skutek taki, ze dziecko karmisz naturalnie.
Offline
Dobra wiadomość, że w końcu ktoś pomyślał o poprawieniu warunków dla kobiet z maluszkami.Może jeszcze KTOŚ pomyślałby o usunięciu obecnie panującego Pana Ordynatora Położnictwa. Coraz częściej słyszę, że oddział szpitalny traktuje jako swój prywatny i wszyskie pacjentki które nie chodza do niego prywatnie są traktowane okropnie. Mnie to spotkało 3 lata temu, zostałam skierowana do Gdańska, bo podobno byłam ciężko chora. Na Zaspie przyjęli mnie bardzo serdecznie ale powiedzieli, że nie musiałam do nich przyjeżdźać bo ze mną i dzieckiem wszystko jest super. Potem sie dowiedziałam, że skoro byłam pacjentką innego prywatnego lekarza to nie ma dla mnie miejsca w kartuskim szpitalu. Chciałabym żeby w końcu zrobiono z tym porządeka wtedy kobiety z przyjemnościa będa rodzić w Kartuzach.
Offline
Ja tez rodzilam na ZASPIE
obydwie córki:) tam tez i wtedy mieszkałam:)
że z buta miałam 20 minut
jakby co ![]()
Fakt wazne jest na jakki personel sie trafi ale wazne tez sa warunki. Nie chcialabym aby moje narodzone dziecko zlapało zapalenie oskrzeli lub jakis syfilis na dzien dobry.
Ale prawda jest taka ze w naszym FUNDUSZU ZDROWIA jest BARDZO ZLE.
Offline
Zgadzam się,że ordynator szpitala kartuskiego to idiota przez duże I!!!!!Nie mówię,że są tam godne warunki i że tam jest super,ale cieszę się że tak dobrze zajęli się moją Córeczką i mną...Może i ja miałam lepiej bo rodziłam w sierpniu,gdy było ciepło...Ale jeśli chodzi o szpitale to nawet w najlepszym jeśli jest to z ,,góry,,przeznaczone może stać się coś złego...Dziewczyny moja koleżanka też rodziła na zaspie,ale zanim ją przyjęli na porodówkę trwało to 5 godzin,bo pierworódka może poczekać:|to jakiś nonsens
Offline
andzus napisał:
zanim ją przyjęli na porodówkę trwało to 5 godzin,b
n i co - urodziła w tym czasie? Ja wolę czekać niż trafić na pożal się boże "specjalistów". Akurat z oddziałem położniczo-ginekologicznym miałam do czynienia kilka razy i za kazdym razem po innych konsultacjach okazywało się, że ludzi tam pracujących lekarzami nazwać nie można.
Offline
Ja ,rodziłam dwa razy w kartuskim szpitalu(pierwszy poród trwał prawie14godzin03950g a drugi niecałe 3 godziny-4150g-a chłopaki urodzili zdrowi,silni i nadal takimi są.....) i nie narzekam ani na lekarzy,ani na personel ....
Offline
też rodziłam w szpitalu kartuskim i nie mogę narzekać na brak jakiejkolwiek opieki,. położne po prostu świetne, pomogą nawet jak przystawiać dziecko do piersi,a córeczkę karmiłam piersią do roczku. a był to mój pierwszy poród.![]()
Offline
tak, jasne a jak jest cesarka to zabierają dziecko, nie przystawiają do piersi i nie pomagają w ogóle. Ja na Klinicznej 1,5 godziny po CC miałam dziecko przy piersi
Offline
Ludzie przestańcie tak narzekać na kartuską porodówkę. ja rodziłam pół roku temu. I wszystko było ok. Sympatyczna obsługa poród odebrany wzorowo itd. Z kolejnym dzieckiem na pewno znowu udam się do Kartuz iż mogę polecić je każdemu. Znajoma ostatnio rodziła na zaspie i co???? Nie dość że miała powikłania po porodzie iż nie wyczyścili z niej całego łożyska to jeszcze dziecko wpadło do miski!! Cud że nic mu się nie stało. Ludzie w każdym szpitalu coś się dzieje więc już tak nie narzekajcie na Kartuski. życiu jak ma być dobrze to będzie wszędzie.
Offline
mysza23 napisał:
w każdym szpitalu coś się dzieje
tylko w kartuskim najwięcej. Na inne szpitale nie ma tyle złych opinii co na kartuski szpital.
Offline