1

Odp: czy lubisz kartuzy?

Bo ja nie, szczerze i z przykrością to mówię.
Nie lubię i już. Mieszkam od zawsze, uczyłem, pracuję. Ale strasznie mnie męczy to wszystko, a raczej brak czegoś.
Jedyne z czego mogę być dumny to: Kolegiata i Muzeum Kaszubskie.
Bo nic więcej tu nie ma!!!! Jest to miasteczko kwiaciarek i fryzjerów, sklepów mięsnych, pizzerii.
Aż chce się powiedzieć "wiocha", tylko, że wioski kaszubskie i nie tylko, mają więcej do zaoferowania niż "miasteczko".
Czy macie też takie uczucie???

2

Odp: czy lubisz kartuzy?

Bo ja nie, szczerze i z przykrością to mówię.
Nie lubię i już. Mieszkam od zawsze, uczyłem, pracuję. Ale strasznie mnie męczy to wszystko, a raczej brak czegoś.
Jedyne z czego mogę być dumny to: Kolegiata i Muzeum Kaszubskie.
Bo nic więcej tu nie ma!!!! Jest to miasteczko kwiaciarek i fryzjerów, sklepów mięsnych, pizzerii.
Aż chce się powiedzieć "wiocha", tylko, że wioski kaszubskie i nie tylko, mają więcej do zaoferowania niż "miasteczko".
Czy macie też takie uczucie???

Trawę paliłeś? zapal, życie jest wtedy fajne tongue  tongue  tongue  tongue  tongue  tongue  tongue  tongue  tongue  tongue  tongue  tongue  tongue  tongue  tongue  tongue  8)

Nie wierzę w osobowego Boga i zawsze otwarcie się do tego przyznawałem. Gdybym musiał jednak znaleźć w sobie coś, co miałoby aspekt religijny, to byłaby to bezgraniczna fascynacja strukturą świata, jaką ukazuje nam nauka.-A.Einstein 
!!!Masz coś ciekawego  "na władzę" w Kartuzach, to pisz - szpieg.nl@gmail.com

3

Odp: czy lubisz kartuzy?

niestesty ale tak, ale zasługę takiej promocji Kartuz zawdzięczamy radzie i burmistrzowi, którzy w tym kierunku nic nie robią...

4

Odp: czy lubisz kartuzy?

Ja tam bardzo lubię nasze miasteczko-uzasadnienie podaję we wcześniejszym- bardzo pokrewnym temacie...Ciekawe co teraz robi nasz M(G)oderator...Ktoś Tom-aLee28 powinien jednak odesłać do tego wcześniejszego tematu-a on nam sie tutaj powtarza .

5

Odp: czy lubisz kartuzy?

co robi czyta czyta big_smile a tak to czasu prez 3 dni nie miał i nie zagladał. hmm lubieć lubie ale prawda jest że nie ma w nim co robić. A i poruszanie robi sie coraż trudniejsze

6

Odp: czy lubisz kartuzy?

Ale zima już sie konczy...

7

Odp: czy lubisz kartuzy?

Sadze ze wszyscy lubimy tylko nikt z nas ich niedocenia bo mieszkamy w tej szarej kaszubskiej rzeczywistosci i to dla nas nic niezwyklego ale znam ludzi zauroczonych naszymi malymi plotkarskimi Kartuzami .Dziwie sie im ale chyba tak juz musi byc lol

8

Odp: czy lubisz kartuzy?

Gdziekolwiek ludzie by  nie mieszkali to i tak wiekszośc z nas bedzie szukac dziury w całym i zrzędzic na miejsce  swojego zamieszkania...
Ja dobrowolnie nie wyprowadze sie stąd za nic w swiecie tongue

9

Odp: czy lubisz kartuzy?

'ja' -  jak Twoja  połóweczka (ta gorsza oczywiście)  pewnego razu -  'Kochanie, Najdroższa, Skarbie, dostałem propozycję intratnej stałej pracy w  Warszawie - przeprowadźmy się do W-wy'........................
Cóż zrobi ta lepsza połóweczka  ....................dobrowolnie.....    :shock:  lol  lol

Pogodnego dzionka big_smile

10

Odp: czy lubisz kartuzy?

Nie ma takiej możliwości-zostaniemy tutaj..wszystkie korzonki zapuszczaja sie coraz głębiej...coraz bardziej wiażą nas z tym miejscem...

11

Odp: czy lubisz kartuzy?

Powodzenia z całego serca życzę - alternatywa jest trudna,  pensje  są  dużo wyższe nawet w porównaniu do 3-m.  Możliwości ewentualnej zmiany pracy, jak się już tam mieszka oczywiście, także bez porównania.
No ale to już nie na ten temat,  'mode'  pewnie wytnie......... lol  lol  lol

Pogodnego dzionka big_smile

12

Odp: czy lubisz kartuzy?

Moze Gligamesh-ja nie...
Chodzi o to ,ze moja druga połówke trzyma tutaj jego dobrze prosperująca firma a mnie moja praca ,która ubóstwiam...Mamy mieszkanko i żyjemy sobie tutaj spokojnie ...

13

Odp: czy lubisz kartuzy?

ja też kocham moje Kartuzy, ale nie da rady tu życ. trzeba sie wyprowadzic do wiekszego miasta, żeby zapewnic dziecku edukacje (chociaz z tym to w kartuzach mozna se poradzic), a gdzie szkola tańca, muzyczna, kursy jezykowe na porzadnym poziomie (a z dugiej strony nie chce sie uczac w tej samej grupie jezykowej  co moja sasiadka ), nie ma kina, raczej dyskotek dla ludzi w normalnym wieku(nie napisze ile bo bedziecie wiedziec ile mam lat tongue)  tez nie ma, bo wszedzie bawia sie małolaty. Nie ma promocji hehe  wink  w sklepach,  a wiec to co tej zimy sie nie sprzeda to w nastepnej widzimy to samo na  wieszakach. Nie ma basenu z prawdziwego zdzarzenia (ja potrzebuje brodzik). Wiem ze to wszystko jest nieopłacalne, bo taka mała miejscowosc nie bedzie przynosiła takich zysków, no ale czy ja z tego powodu mam cierpiec i wszedzie jezdzic... nawet butów se nie mozna kupic, bo w trzech sklepach jest ten sam asortyment-ten sam wlasciciel, a wiec jedno i to samo zródło zaopatrzenia.   No ale kartuzy maja swój urok.

14

Odp: czy lubisz kartuzy?

'Ania'  -  tak, tak masz rację należy się obowiązkowo wyprowadzić aby dzieciątko mogło poodychać nieco lepszym powietrzem (spaliny wpływają odpowiednio..)  w odpowiednim  miejskim towarzystwie równie dobrze rozwiniętych rówieśników  posmakować  nieco narkotyków  oraz innych równie odpowiednich  uciech dostępnych masowo w większych miastach.  A jak poprosi kogoś o pomoc to nawet nie spojrzą, wzrok odpowiednio szybko odwrócą....  No może,  wracając  z  zakupami po kolejnej promocji,  zostaniesz 'obskubana' z  zakupów  i karty kredydowej przez grupę  małolatów wracających z kursów językowych na odpowiednim poziomie...   Z złości  i przerażenia  pójdziesz  po porade do psychoanalityka  którzy juz ponoć tutaj też przyjmują ale to małomiasteczkowi, więc  poradzi  ten z dużego miasta abyś się odprężyła  w basenie z prawdziwego zdarzenia gdzie się zaczniesz się  topić...  i  jak  dojdziesz do siebie,  stwierdzisz - jaka  ja byłam niemądra --  przeciez  gdybym została  i dziecko  skończyło by  nauke na przyzwoitym  poziomie,  nie wpadło by w narkotyki,  korepetycje  jakby były potrzebne - pomogłyby,    po  buty  i na promocje pojechałabym sobie do 3-m  a powietrzem  świeżym  oddychałabym sobie   przez  365 dni w roku  a nie 14 może...............   lol  lol  lol

To jak  kiedy się  Aniu  wyprowadzasz...........pomacham  Ci łapką...w  przyzwoitej  odległości.... lol  lol  lol

Pogodnego dzionka big_smile

15

Odp: czy lubisz kartuzy?

skończyło by nauke na przyzwoitym poziomie, nie wpadło by w narkotyki,


TO niby Kartuzy takie "czyste"  :?:  :idea:  Ktoś tu jest niedoinformowany jak widać, a Ania ma sporo racji (niestety :cry: )

16

Odp: czy lubisz kartuzy?

Stefan ma rację .
Jestem z miasta, co widać i słychać i czuć.
Naprawdę Kartuzy są OK.
Więcej patriotyzmu a będzie dobrze.

17

Odp: czy lubisz kartuzy?

'LiLo'  -  w porównaniu  do  3-m,  daleko do  tamtejszego  poziomu....  i  całe szczęście.  Aby  tak  zostało,  żeby się nie pogorszyło.
'Ania' po prostu racji nie ma,  najłatwiej to pobiadolić sobie.   Łatwiej  sobie tutaj poradzić z tym 'niestety'  niż  w  dużym  mieście.  Tutaj  wśród  'ludzi zauroczonych naszymi małymi plotkarskimi Kartuzami- cytat' łatwiej  uchronisz  syna  lub córkę  gdyby..... bo ludzie  jeszcze sie znają  na klatce  z sąsiadami  się  znaja.   Pewnie że  mieszkając  na Wybika  nie będziesz  znał  prawdopodobnie  ludzi  z  XX-lecia  ale w swoim otoczeniu  pewnie  tak.   Jak  dziecko  pójdzie do szkoły  to poznając  znajomych  syna  lub córki,  stwierdzisz - z tego ojcem w piłkę grałem  a tej matkę to podrywałem...... lol  lol  lol

Pogodnego dzionka big_smile

18

Odp: czy lubisz kartuzy?

Normalnie w wypowiedziach Stefana i PÓŁKaszuba jakbym słyszała swoje mysli...zgadzam sie.

19

Odp: czy lubisz kartuzy?

... mieszkam tu od urodzenia mam tu dom, pracę, i co najważniejsze prawdziwych przyjaciół i mimo iż na świecie są napewno piekniejsze miejsca to w życiu bym się na nie nie zamienił. Większość z nas niedocenia tego co ma. Oczywiście chciałbym zwiedzić pare ciekawych miast w Polsce i zagranicą ale według mnie nie będą wcale lepsze czy gorsze od Kartuz. Dlaczego? Ponieważ miasto tworzą jego mieszkańcy a przecież urok Kartuz doceniają nawet turyści zagraniczni. Dużo racji mają te osoby, które wypowiadały się wcześniej, które twierdzą iż Kartuzy to miasto sklepikarzy, kwiaciarni i pizzeri. To prawda. Na dowód tego wystarczy się przejść po Kartuzach. Niestety dzieje się tak w wyniku nieudolnej polityki władz naszego miasta. W porównaniu z Żukowem, Sierakowicami (wieś) czy choćby Przodkowem zauważyć można że coraz częściej inwestorzy wybierają te miejsca, omijając właśnie Kartuzy. Natomiast osobom które niedostrzegają piękna naszego miasta polecam liczną bibliografię dostępną na jego temat. :!:

"... wrogiem rzeczywistym, niebezpiecznym, są dla mnie zblazowani, uprzywilejowani dyletanci, którzy zdominowali i zablokowali machinę twórczości i wynalazczości na długie stulecia".

20

Odp: czy lubisz kartuzy?

Aby uprawiac prawdziwy ,zdrowy handel ,z obrotem-zarówno Sierakowice (noclegownia ,gdzie mieszkaja kasiaści ludzie-którzy zakupy robia w Trójmiescie) ,jak i Zukowo(noclegownia gł Gdańska-bez centrum ,głównego punktu miejscowości-nooo chyba ,ze ronda wink ) a Przodkowo to w ogóle duża wioska z kilkoma maleńkimi sklepikami spożywczymi i odżieżowymi) są za małe.Nalezy zaczynac przynajmniej w miejscowiści równej co do wielkości Kartuzom .Wejherowo jest np o wiele wiekszym rynkiem-ze stosunkowo małą ilością przedsiębiorstw...brakuje tam np knajp-jest ich mniej niz u nas-a miasto 1,5 x wieksze...

21

Odp: czy lubisz kartuzy?

Bo ja nie, szczerze i z przykrością to mówię.
Nie lubię i już. Mieszkam od zawsze, uczyłem, pracuję. Ale strasznie mnie męczy to wszystko, a raczej brak czegoś.
Jedyne z czego mogę być dumny to: Kolegiata i Muzeum Kaszubskie.Bo nic więcej tu nie ma!!!! Jest to miasteczko kwiaciarek i fryzjerów, sklepów mięsnych, pizzerii.
Aż chce się powiedzieć "wiocha", tylko, że wioski kaszubskie i nie tylko, mają więcej do zaoferowania niż "miasteczko".
Czy macie też takie uczucie???

Jan mam podobne zdanie, ale to miasto kocham bo... moje jest, ale co do reszty ok, Ciemnogród z zespołem pieśni i tańca , i burmistrzem,haha 8)

Nie wierzę w osobowego Boga i zawsze otwarcie się do tego przyznawałem. Gdybym musiał jednak znaleźć w sobie coś, co miałoby aspekt religijny, to byłaby to bezgraniczna fascynacja strukturą świata, jaką ukazuje nam nauka.-A.Einstein 
!!!Masz coś ciekawego  "na władzę" w Kartuzach, to pisz - szpieg.nl@gmail.com

22

Odp: czy lubisz kartuzy?

Jak wiele polskich miasteczek o podobnej liczbie mieszkańców i wielkości...
A-Aniu jeśli dla kogos kupno butów staje sie sensem zycia...to może go w Kartuzach rzeczywiście nie znaleźć...  :?

23

Odp: czy lubisz kartuzy?

z tego ojcem w piłkę grałem a tej matkę to podrywałem


Dobre  :!:  big_smile Stefciu dobrze piszesz  wink

Kartuzy bardzo lubię  wink  dlatego tu mieszkam ale "niestety" bywa smutnawo w miasteczku :?

A koksy można było kupiś w WC szkółki  :evil:  minęło już trochę latek i myślę, że na lepsze nie poszło sad Napewno to nie ta skala jak w 3-m, ale trącamy "wielkim światemlol

24

Odp: czy lubisz kartuzy?

...jeśli dla kogos kupno butów staje sie sensem zycia...to może go w Kartuzach rzeczywiście nie znaleźć...


...zgadzam się z tą opinią w stu procentach. Kartuzy to piękne miasto ma bogata trdycję oraz posiada swój wyjątkowy urok małego miasta czuje się z nim związany emocjonalnie i jestem dumny z tego iż w nim mieszkam  :!:

"... wrogiem rzeczywistym, niebezpiecznym, są dla mnie zblazowani, uprzywilejowani dyletanci, którzy zdominowali i zablokowali machinę twórczości i wynalazczości na długie stulecia".

25

Odp: czy lubisz kartuzy?

:mrgreen:  lol  lol  tongue  :shock:  :mrgreen:  neutral  :!:  :twisted:  :oops: [b][code]

"Naszym celem jest stworzenie przestrzeni, w której pewne praktyki uważane przez lewicę za szkodliwe staną się niedopuszczalne"- Sławomir Sierakowski