1

Temat: Polskie prawo znowu szokuje...

Znalazłem psa niezadbanego, chorego, głodnego, biegającego po ulicy po czym przygarnąłem go na własną posesję. Po upływie miesiąca właściciel dowiedział się gdzie znajduję się pies i pod moją niewiedzą wszedł i zabrał zwierzę. Jak wyszedłem aby zawołać psa to pakował go na siłę do samochodu po czym ruszył z piskiem opon.

Wszystko zostało zapisane na monitoringu..

Interwencja policji wyglądała tak że przyjechali na miejsce zamieszkania właściciela zapytać czy ten pies jest jego własnością.

Nie widziałem jeszcze tak załamującego postępowania że pies uciekł im z podwórka obramowanego a ode mnie nie chciał odejść nawet jak posesja jest przy otwartych bramach...

psu było źle a każdy ma to ... ... A ja nie dostałem nawet podziękowania za miesięczną opiekę wyżywienie oraz wyleczenie psa u weterynarza.. 

Ten Cham zamieszkały w miejscowości Skorzewo Rafał.W