1

Temat: Moralność rzymsko-katolicka

Obywatel Ksiądz, czasami wbrew Pismu „ojcem” zwany, jak zresztą znakomita większość rzymsko-katolickiego duchowieństwa jest pewnym symbolem; odzwierciedla mianowicie psychikę całej tej kasty. Jako detektywi niemoralności sami nie zdajecie sobie sprawy, do jakiego stopnia przeżarci jesteście niezdrowym erotyzmem.
    Czy przeciętny ksiądz strzeże celibatu czy nie, sprawa płci jest dla niego nieustającą obsesją, zboczeniem, chorobą. Przesłania mu cały świat. I to jest zupełnie naturalne; nie może być inaczej.
Pamiętamy okres powojenny: ziemia kurzyła się jeszcze od krwi, przed Europą otwierały się całe kompleksy nowych zagadnień gospodarczych i moralnych, a księża nasi umieli tylko grzmieć z ambon przeciw krótkim, mini sukniom, przeciw gołym ramionom i zbyt odsłoniętym dekoltom. Najwyższe dla nich zadanie to nie dopuścić, aby jakaś para, co nie daj Boże się pocałowała - chociażby w książce - poza tym wszystko jest dla nich ,,moralnie obojętne".
Życie przepływa koło nich jak coś obcego, niezrozumiałego, nienawistnego; widzą tylko genitalia, odkryte łono, bodaj na gipsowym posągu. Toż to dewianci, chorzy ludzie! Otóż wobec tego, że jesteście, czy mniemacie się oficjalnymi piastunami moralności, że najzazdrośniej strzeżecie swego monopolu w tym zakresie, nie jest bez znaczenia fakt, że nędza, wojny, szpiegostwo, oszustwo, spekulacje, wyzysk i wszystkie w ogóle niedole ludzkości - to są dla was rzeczy ,,moralnie obojętne".
Natomiast własne dewiacje w tym cala armia pedofilów i innych seks dewiantów nie.
Czyż tym wyznaniem nie stawiacie się poza społeczeństwem, w którym - i z którego - żyjecie?
    Takie moralizatorskie wystąpienia dokumentują tu i ówdzie poziom etyczny i umysłowy naszego kleru.

Religia jest obrazą godności człowieka! Rzymski katolicyzm jest najbardziej niemoralną religią w całej historii ludzkości, to szkoła fałszu, obłudy, hipokryzji, szalbierstwa i cynizmu.

2

Odp: Moralność rzymsko-katolicka

WIELCE SZANOWANIE
Ostatnio w kręgach władzy i w poselskim stanie,
Za szczyt mody uchodzi „Wielce szanowanie.”
A już z komisji śledczych posłanki, posłowie,
„Wielce szanowaniami” niszczą ludu zdrowie,
Który przecież wie dobrze, co się za tym kryje;
Że zwrot ten kamufluje zwyczajne pomyje.
Dwaj przeciwnicy ostro w buźki sobie plują
Lecz „wielce szanowanie” przy tym deklarują.
Zet Iksowi widelcem wydłubałby oko,
Ale w obłudzie skłania się przed nim głęboko:
- Ja pana, panie Iksie wielce cenię sobie.
Co oznacza: - Już ja cię ugotuję żłobie!
Każdy „wielce szanowny” kryje inwektywy,
Nawet, gdy to mówiący ma wygląd poczciwy,
Ząbki szczerzy i łebkiem dobrotliwie kiwa,
To pod „wielce szanownym” steki zniewag skrywa:
- Dla wielce szanownego żywię podziw szczery.-
Czytaj: - Całuj mnie chamie, wprost w cztery litery!.
- Intelekt pański cenię, wielce, panie pośle -
Przekłada się na: ćwoku, debilu i ośle!
- Ja wielce szanownemu chcę oddać honory. -
Znaczy to, że mu ze łba wyjechać jest skory.
Gdy „wielce szanownemu” poważaniem słodzi,
Ma go w miejscu, gdzie słońce nawet nie dochodzi.
A gdy najwyższe swoje uznanie wyraża
I szacunek głęboki – swego adwersarza
Przyprawia o trzęsionkę i zawroty głowy,
Bowiem chce utopić choćby w łyżce wody.
Toteż, gdy jakiś członek tak zwanej elity
Będzie błyszczał przed tobą sztuką retoryki,
Słodził będzie i kadził, wychwalał twe imię,
Bądź pewny, że planuje podłożyć ci świnię.
A gdy „wielce szanowny” przez zęby wydusi,
To źle o prowadzeniu myśli Twej mamusi.
+++++++
Z tomiku "Swawolenie"

Religia jest obrazą godności człowieka! Rzymski katolicyzm jest najbardziej niemoralną religią w całej historii ludzkości, to szkoła fałszu, obłudy, hipokryzji, szalbierstwa i cynizmu.