1

Temat: Kocham zdrowy styl życia!

Zdrowy styl życia - czy według Was jest to jedynie jakiś marketingowy wytwór stworzony po to, by napędzać sprzedaż tzw. produktów bio i eko? A może po to, by wspierać siłownie i kluby fitness?

Ja Wam mówię, że nie !

Z ręką na sercu przyznam, że jeszcze kilka lat temu temat był dla mnie obcy, nie dlatego, że nie wiedziałam, że zdrowiej jest zjeść banana niż batona, tylko dlatego, że wmawiałam sobie, że nie warto jest odmawiać sobie przyjemności, bo ktoś w telewizji próbuje mi wgadać, że należy ograniczyć spożywanie cukrów prostych.. yikes Herbata bez cukru? Nonsens! Po co wtedy pić herbatę, która nie ma słodkiego smaku? Sport? Jeszcze czego! Lepiej leżeć na kanapie z kompem w ręku i przeglądać jakieś bezsensowne strony. Przykładów mojej niefrasobliwości można by jeszcze długo wyliczać. Ale przyszedł czas kiedy coś zaczęło się zmieniać w mojej głowie.

Od razu powiem, że jak ktoś przyjmuje zasady zdrowego stylu życia tylko po to by zgubić 5, 10 czy 20kg, by potem o nim zapomnieć, to niedługo będzie się cieszył dobrą formą. Jestem zdania, że zmiana musi najpierw zrodzić się w głowie. Dopóki będziemy przekonani, że herbaty nie da się wypić bez cukru i, że wręcz chcemy ją taką pić, to stylu życia nie zmienimy, a przynajmniej nie na długo.

Oczywiście moja przygoda ze zdrowym stylem życia najpierw zaczęła się najgorzej jak mogła, czyli odchudzanie przez głodowanie. To nie miało nic wspólnego ze zdrowiem, ale był to pierwszy krok do tego, żeby zacząć się w ogóle interesować tą tematyką. Tak więc najpierw schudłam ale na efekt jojo czekać nie trzeba było długo. Kiedy znów przybyło mi kilogramów zaczęłam myśleć, że może faktycznie należy to robić z głową. Wtedy zaczęłam śledzić profil Ewy Chodakowskiej oraz ćwiczyć jej treningi. A co sprawiło, że zaczęłam jeść normalnie, zdrowo? Pogłębianie świadomości odnośnie składów zawartych w poszczególnych produktach. Gwarantuję każdemu zdrowo myślącemu człowiekowi, że jak zrozumie co to jest glutaminian sodu oraz syrop glukozowo-fruktozowy, to nigdy więcej nie będzie wkładał do koszyka produktów, które zawierają wyżej wymienione substancje. No dobra, może nie nigdy - wiadomo, że raz na jakiś czas szkody nie wyrządzą, ale wstręt do tych składników raczej nie będzie zachęcać do kupowania jedzenia, które je zawierają. W każdym razie, już wyeliminowanie z naszego życia tych dwóch składników sprawi, że nasza kuchnia będzie o niebo zdrowsza, bo nie będzie w niej: żadnych kostek rosołowych; przypraw w płynie typu magi; przetworzonych, gotowych potraw; kolorowych jogurtów, chipsów, paluszków, kupnych ciastek itd.

To oczywiście nie są jedyne produkty, których należy unikać. Nie wspomnę o fast-foodach, szczególnie o tych z McDonalda czy KFC. Poza tym zawsze lepsze będzie ciemne niż białe: pieczywo, makaron, ryż, mąka... I zawsze lepsze jest przygotowane w domu niż kupione już gotowe. Jeżeli będziemy krok po kroku eliminować to co szkodzi i wprowadzać, to co ma zbawienny wpływ na nasz organizm, to nasze posiłki siłą rzeczy będą duże zdrowsze. I wcale nie trzeba rezygnować ze schabowych. Usmażone na oliwie z oliwek, będą owszem daniem niezbyt dietetycznym, ale w akompaniamencie z domową surówką, brokułami i frytkami pieczonymi w piekarniku, stworzą obiad, którym nie wzgardzi żaden smakosz domowych obiadków, a przy tym będzie ciągle wpisywał się w zdrowy styl życia. big_smile

Nie zapominajmy też o ruchu! Kiedyś nie wierzyłam, że jakoś wpływa na samopoczucie, zdrowie - myślałam, że uprawianie sportu służy wyłącznie sportowcom do osiągania jakichś tam osiągnięć, ale nie dla mnie, która nie ma na celu złota olimpijskiego.. Nie wiedziałam wtedy jak bardzo się mylę. Uprawianie sportu poprawia kondycję, zdrowie (ostatni raz byłam przeziębiona dokładnie rok temu), wygląd, wyszczupla, a przede wszystkim poprawia samopoczucie, eliminuje stres i sprawia, że czujemy się bardziej pewnym siebie. Sprawdziłam to na własnej skórze!!!

Czytajmy etykiety!! Nie jedzmy trujących świństw!! Bądźmy aktywni!! Bądźmy życzliwsi dla innych i samych siebie - to też wpływa na dobre zdrowie!! big_smile
Tego każdemu z Was i sobie życzę!!

Nie wszystko co pozytywne jest legalne. Nie wszystko co takie legalne, pozytywnym jest.

2

Odp: Kocham zdrowy styl życia!

Zgadzam się w 100%.
Też byłam kiedyś nieświadoma. Sama staram się żyć zdrowiej od ponad 2 lat. Wprawdzie zmusiła mnie do tego choroba, ale dziś się ciesze. Gdyby nie ona... dalej obżerałabym się czym popadnie bo prościej, łatwiej i wygodniej wink . Mi natomiast pomogły wprowadzić zmiany m.in. cykle 'wiem co jem" oraz" wiem co kupuję". Zrozumiałam np. że jeśli na etykiecie napisane jest "ekstrakt drożdżowy", to jest to dokładnie takie samo dziadostwo co glutaminian sodu wink . Sprytnie -prawda? Zrozumiałam, ze cukier jest dodawany do każdego produktu, by prawdo podobnie konsumenta uzależnić od cukru, bo po co cukier w pierogach z mięsem, groszku, fasoli, kukurydzy albo w chlebie? A jest niemal w każdym produkcie, tak naprawdę to chyba 1 na 10 jest bez jakiegokolwiek słodzidła, bo jeśli widzę napis "bez cukru", a zamiast tego jest inny sztuczny słodzik... to ja się zastanawiam ilu naiwnych się na to nabrało wink .

"Prawdę można mówić tylko mądrym ludziom, dla innych trzeba mieć dobre słowo".

Miłego dnia smile

3

Odp: Kocham zdrowy styl życia!

To się zgadza, ja nawet czasem wybieram mniejsze zło i już wolę wziąć produkt, który zawiera zwykły cukier niż jakieś dziwne słodziki, które są dużo gorsze od samego cukru. Chociażby syrop glukozowo-fruktozowy.

Właśnie o to chodzi, o świadomość. Bez niej jest nam wszystko jedno, a nie powinno.
Kiedyś robiąc spaghetti brałam makaron, mielone zazwyczaj wieprzowe oraz przyprawę "Spaghetti Bolognese" (chyba każdy wie jaka to przyprawa) plus jakieś dodatkowe przyprawy - pieprz, sól, oregano, mielona papryka. Dziś, kiedy wiem, że w takich "gotowych" przyprawach kryje się wiele paskudztwa (sławny glutaminian sodu przede wszystkim!) nigdy dobrowolnie nie włożyłabym podobnego produktu do koszyka. Teraz moje spaghetti składa się z makaronu (zazwyczaj pełnoziarnistego), mielonego przeważnie z indyka, puszki pomidorów oraz całego mnóstwa przypraw (naturalnych). Z ręką na sercu mówię, że nie jest ono gorsze jeżeli chodzi o walory smakowe! Przeciwnie - jest pychota. big_smile Mój dwuipółletni synek jadł ostatnio ze smakiem dwa dni z rzędu big_smile Myślę więc, że to dobra rekomendacja, bo jemu ciężko dogodzić. big_smile A jaki z tego wniosek? Zdrowe, nie znaczy niedobre!! Naprawdę! Wystarczy się przekonać na własnej skórze i kubkach smakowych. smile)

Nie wszystko co pozytywne jest legalne. Nie wszystko co takie legalne, pozytywnym jest.

4

Odp: Kocham zdrowy styl życia!

dreams napisał/a:

A jaki z tego wniosek? Zdrowe, nie znaczy niedobre!! Naprawdę! Wystarczy się przekonać na własnej skórze i kubkach smakowych. smile)

Wystarczy też nauczyć się zmian. Moja mama mówi: "a skąd ja mam wiedzieć do czego dać estragon, ja czegoś takiego nie znam". To wydrukowałam ściągę z internetu i dałam (sama taką mam w szufladzie kuchennej wink ) .
Z początku wydawało mi się, ze jedzenie bez sztucznych przypraw nie ma smaku, ale eksperymentowałam tak długo, aż sie nauczyłam co do czego i ile dodać. Teraz mama zajada się moją zupą, a na końcu oznajmiam jej, że obyło się bez kostki rosołowej, magii i innych tego typu.

"Prawdę można mówić tylko mądrym ludziom, dla innych trzeba mieć dobre słowo".

Miłego dnia smile

5

Odp: Kocham zdrowy styl życia!

No właśnie, ja też zauważyłam, że moja mama od x lat używa veget, magi, kostek rosołowych itd, bo kiedyś robili to wszyscy i tak już jest przyzwyczajona i choćbym nie wiem jak jej opowiadała o tym co tam jest zawarte, to nie da rady jej przekonać. neutral Jakieś dziwne nazwy przypraw lub sosu sojowego do niej nie przemawiają. Ale jako pierwsza antagonistka glutaminianu sodu będę próbować dalej. big_smile

Nie wszystko co pozytywne jest legalne. Nie wszystko co takie legalne, pozytywnym jest.

6

Odp: Kocham zdrowy styl życia!

Stewia - jest to roślina pochodzenia południowo- i środkowo-amerykańskiego, która ma szerokie zastosowanie w gastronomii jako naturalny i jeden z najzdrowszych, dostępnych słodzików. Oczywiście można sobie tę roślinkę wyhodować samemu, wtedy można np. użyć świeżo zerwanych listków do osłodzenia np. herbaty.

Nie każdy jednak chce, może, lubi grzebać w ziemi, więc jak najbardziej możemy ją kupić sobie ze sklepu. Kiedyś zapewne dostępna jedynie w dużych marketach, dziś kupić można ją we wielu pomniejszych spożywczakach. Myślę, że szczególnie Lewiatan zasługuje tu na miano niedużego, acz nieźle zaopatrzonego w "zagraniczne" produkty.

Swego czasu, gdy dowiedziałam się o istnieniu rzeczonego słodzika, koniecznie chciałam się w niego zaopatrzyć, więc ucieszyłam się jak znalazłam go w markecie w dziale BIO. Przyszłam do domu i przeczytałam skład widoczny na etykiecie. Otóż, poza samą stewią, producent tej akurat stewii dodał tam jeszcze maltodekstrynę, która - jak potem przeczytałam w internecie - jest wielocukrem składającym się głównie z cząstek glukozy. Jest wysokokaloryczna oraz ma bardzo wysoki wskaźnik glikemiczny, co sprawia, że substancja ta nie ma nic wspólnego ze zdrową żywnością.

Co za tym idzie? Nie dość podnosi kaloryczność słodzika na bazie stewii, to w dodatku znacznie obniża jego wartość zdrowotną. Oto dowód na to, że sięgając po produkty z półki oznaczonej zielonym znaczkiem BIO wcale nie jesteśmy zwolnieni z czytania etykiet, Ważna w tym wszystkim jest oczywiście świadomość co jest a co nie jest szkodliwe dla organizmu.

Dodam, że stewia, którą kupiłam kosztuje 12-13zł za 150gr!
Czytajmy więc etykiety jeżeli nie chcemy zamiast dobrego produktu mieć figi z makiem płacąc przy tym jak za zboże.

Nie wszystko co pozytywne jest legalne. Nie wszystko co takie legalne, pozytywnym jest.

7

Odp: Kocham zdrowy styl życia!

Zdrowy styl życia, wg mnie powinien byc taki przedmiot w szkole i od małego powinno się wpajac podstawowe zasady zdrowego żywienia i stylu życia.

8

Odp: Kocham zdrowy styl życia!

Aniu> nie ma takiego przedmiotu i raczej się go nie doczekamy, ale coraz częściej się o tym mówi na lekcjach przyrody/biologii.
Moja młoda w gimnazjum miała projekt na ten temat. Niby jakieś próby zaczęto wprowadzać odnośnie zdrowego odżywiania, kiedy to zlikwidowano w szkolnych sklepikach niezdrowe żarcie. Jednak nic z tego nie wyszło... społeczeństwo ubogie w wyobraźnie, uzależnione od słodyczy i fast-fudów i cofnięto część zmian. Nadal można kupić batonik w sklepie szkolnym.

"Prawdę można mówić tylko mądrym ludziom, dla innych trzeba mieć dobre słowo".

Miłego dnia smile

9

Odp: Kocham zdrowy styl życia!

naprawdę znowu w sklepiku są te szity typu chipsy i inne chrupki złożone z glutaminianu sodu, soli i innych szitów?

Nie wszystko co pozytywne jest legalne. Nie wszystko co takie legalne, pozytywnym jest.

10

Odp: Kocham zdrowy styl życia!

Dreams> niestety znowu są.

"Prawdę można mówić tylko mądrym ludziom, dla innych trzeba mieć dobre słowo".

Miłego dnia smile

11

Odp: Kocham zdrowy styl życia!

Why?!?! Ja się pytam whyy?!?! ;-(

Nie wszystko co pozytywne jest legalne. Nie wszystko co takie legalne, pozytywnym jest.

12

Odp: Kocham zdrowy styl życia!

Bo sklepiki się seryjnie zamykały. Właściciele sklepików szantażowali tym sposobem, że zbankrutują, że nikt u nich nic nie kupi, że im się nie opłaca itp. Dzieci i młodzież przecież głównie słodycze i zapychacze kupuje. Moim zdaniem to było zwykłe wygodnictwo. Chcą zarobić jak najwięcej, jak najmniejszym kosztem. Zamiast poduczyć się o słodyczach na miodzie, syropie z agawy, o niskosłodzonych, pokombinować z sałatkami owocowymi, jakieś promocje wymyślić, zachęcić czymś nietypowym... po prostu pomyśleć i postarać się, to idą na łatwiznę.

"Prawdę można mówić tylko mądrym ludziom, dla innych trzeba mieć dobre słowo".

Miłego dnia smile

13

Odp: Kocham zdrowy styl życia!

Violka, żal, po prostu żal! sad
Bardzo bym chciała żeby moje dzieci nie objadały się chipsami zapijając colą, ale tym sposobem, jak już pójdą do szkoły, to będą sobie mogły kupić te wszystkie świństwa i nawet nie będę o tym wiedzieć!! Szkoda, że dobra inicjatywa umarła w butach.

Nie wszystko co pozytywne jest legalne. Nie wszystko co takie legalne, pozytywnym jest.

14

Odp: Kocham zdrowy styl życia!

Może nie będą się odjadać. Wszystko zależy od rodziców, jak wychowują i jak sami się odżywiają oraz od samych dzieci. Moja młoda nie kupuje byle czego. Twierdzi, że w sklepiku nic dla niej nie ma, a chodzi tam regularnie jedynie po jabłko smile . Nawet banana nie kupi i innego owocu. Upatrzyła sobie raz jeden produkt; taki ryżowy wafel polany gorzką czekoladą. Z czasem zniknął, bo pani uznała, że się nie sprzedawał i nie było sensu więcej zamawiać. Tak więc sama jej mogę taki wafel oblać gorzką czekoladą, bo w sklepie tego nie kupię.

"Prawdę można mówić tylko mądrym ludziom, dla innych trzeba mieć dobre słowo".

Miłego dnia smile

15

Odp: Kocham zdrowy styl życia!

Zdrowy styl życia to przede wszystkim aktywność fizyczna, dobra dieta, unikanie zagrożeń i używek, a także higiena psychiczna.

16

Odp: Kocham zdrowy styl życia!

Nie można się nie zgodzić big_smile

Nie wszystko co pozytywne jest legalne. Nie wszystko co takie legalne, pozytywnym jest.